piątek, 24 lipca 2015

Polecam...

W planach na lipiec miałem ( jeszcze ) opublikowanie dwóch tekstów uzupełnień na temat teorii Davida Hockney'a, ale szukając informacji w sieci, trafiłem na bardzo interesujący blog...
Kiedyś już go chyba widziałem, "w przelocie", ale teraz, mając ciut czasu, przejrzałem dokładnie jego archiwum..., i jestem pod wrażeniem - jak rzadko kiedy.

Zresztą dzięki temu odkryciu - sam mam sporo do przejrzenia - wielu, naprawdę wielu prezentowanych tam prac - nigdy dotąd nie oglądałem...

Jedno jest pewne - ten blog zarysowuje - właściwie w sposób absolutnie niepodważalny - jeden z największych braków w teorii Hockney'a - braku przykładów ogromnej ilości prac, które naprawdę długo i w wielu krainach ówczesnej Europy - stanowiły podstawę dawnego malarstwa... i często - o poziomie realnego kunsztu / wyobraźni dawnych malarzy...
Gdy obejrzycie archiwum tego bloga, powinniście zrozumieć, czemu przesadny realizm wbrew pozorom nie dominował w dawnym malarstwie, a w związku z tym, dlaczego tych obrazów  brakuje w książce i filmach o używaniu dawnej optyki - zamieszczenie ich, zwłaszcza we właściwej skali ilości / wielkości i skomplikowania tych dzieł, po prostu z mostu - przeczy tej teorii.


http://necspenecmetu.tumblr.com/archive


Naprawdę polecam, jestem pewien, że większość z was także nie zna wielu obrazów, bardzo wielu...

czwartek, 25 czerwca 2015

Caspar David Friedrich

Dziś nie będę za dużo pisał, przedstawię Państwu po prostu wybór prac jednego z moich ulubionych 
pejzażystów - Caspara Davida Friedricha.
Jedno mogę tylko dodać  - względem poprzedniego postu - jest to przykład artysty, który większość
swoich prac malował w pracowni, na podstawie szkiców z natury.
Nigdy - w każdym razie - nie natrafiłem na sugestie, jakoby miał malować na podstawie optyki, 
zresztą, byłoby to szalenie trudne - choćby ze względu na miejsca, które malował, tematy pół-realne,
czas przed-świtu i zmierzchu, rozmiar płócien i skomplikowanie, jakość obrazów..., ale nie nie, 
już nic nie piszę...
































 P.S.

Następne publikacje, traktujące o ciekawych inicjatywach artystycznych, planuję 
na połowę lipca, wkrótce potem opublikuję "Uzupełnienia XI i XII"..., i nie tylko.